Tag

Tajlandia

Browsing

Nastał czas, aby opu­ścić Taj­lan­dię. Była to bar­dzo szyb­ka decy­zja. Po doje­cha­niu do Chiang Rai, któ­re wyda­ło nam się nie­zbyt cie­ka­wym miej­scem, uda­li­śmy się czym prę­dzej do Bia­łej Świą­ty­ni — Wat Rong Khun, gdzie podzi­wia­jąc nie­zwy­kły maj­stersz­tyk taj­skie­go arty­sty, weszli­śmy do zupeł­nie inne­go świa­ta. Świą­ty­nia zosta­ła wybu­do­wa­na w roku 1997, czy­li nie tak daw­no. To co nas w niej zasko­czy­ło i strasz­nie zdzi­wi­ło to nie tyl­ko cie­ka­wy i jak­że odmien­ny wygląd zewnętrz­ny, ale rów­nież to co spo­tka­li­śmy wewnątrz. W środ­ku zamiast tra­dy­cyj­nych malun­ków przed­sta­wia­ją­cych życie Bud­dy, spo­tkać moż­na nowo­cze­sne sce­ny repre­zen­tu­ją­ce sam­sa­rę. Znaj­dzie­my tutaj samo­lot ude­rza­ją­cy w dwie wie­rze w USA, ele­men­ty z fil­mu Matrix, Super­ma­na, Żół­wie Nin­ja, Elvi­sa, Hel­lo Kit­ty. Odno­si się wra­że­nie, że wnę­trze tej świą­ty­ni, to cią­gły pro­ces twór­czy. Kto wie, co nowe­go będzie moż­na zoba­czyć tam za 10–20lat…
W środ­ku nie moż­na robić zdjęć, więc wszyst­kich cie­ka­wych zapra­sza­my do Taj­lan­dii.

Biała Świątynia Wat Rong Khun
Bia­ła Świątynia Wat Rong Khun
Biała Świątynia Wat Rong Khun
Bia­ła Świątynia Wat Rong Khun
Biała Świątynia Wat Rong Khun
Bia­ła Świątynia Wat Rong Khun

Obok świą­ty­ni zoba­czy­li­śmy rów­nież wal­ki kogu­tów. Przed wej­ściem na are­nę, kogu­ty cze­ka­ją w dru­cia­nych klat­kach poroz­kła­da­nych wzdłuż uli­cy. Wyglą­da to bar­dzo inte­re­su­ją­co, Tajo­wie z nie­cier­pli­wo­ścią cze­ka­ją na wynik wal­ki.

Walki Kogutów w Tajlandii
Wal­ki Kogutów w Taj­lan­dii
Koguty przed walką
Kogu­ty przed wal­ką
Arena walki kogutów w Tajlandii
Are­na wal­ki kogutów w Taj­lan­dii

Po powro­cie do Chiang Rai ruszy­li­śmy wprost do gra­ni­cy z Laosem. Wkrót­ce cze­ka nas wiel­ka przy­go­da — dwu­dnio­wa podróż łodzią rze­ką Mekong do Luang Pra­bang.

Targ na torach w Taj­lan­dii to jeden ze smacz­ków, któ­re uda­ło nam się odwie­dzić tuż po opusz­cze­niu Bang­ko­ku. Znaj­du­je się on oko­ło 70km na połu­dnio­wy zachód od sto­li­cy Taj­lan­dii. Doje­chać moż­na do nie­go na wie­le spo­so­bów. My nato­miast wybra­li­śmy dojazd pocią­giem, aby na wła­snej skó­rze prze­ko­nać się, że pocią­giem w zatło­czo­ny targ napraw­dę da się wje­chać.

Pociąg to jeden z naszych ulu­bio­nych środ­ków trans­por­tu. W Taj­lan­dii pocią­gi są dosyć tanie, więc podró­żo­wa­nie nimi ma kolej­ny atut. Co cie­ka­we doje­cha­nie do tego tar­gu nie jest takie pro­ste. Aby tam dotrzeć nale­ży prze­je­chać dwo­ma pocią­ga­mi oraz jed­nym pro­mem. Zda­li­śmy sobie spra­wę z tego fak­tu patrząc na mapę i zasta­na­wia­jąc się jak tam doje­chać. Naszą podróż roz­po­czę­li­śmy od uda­nia się na połu­dnio­wy dwo­rzec kole­jo­wy Won­gwian Yai. Na począt­ku kupi­li­śmy bilet do pierw­szej miej­sco­wo­ści Maha­chai, któ­ry kosz­to­wał nas 10THB (1zł) od oso­by — dzie­ci nie pła­ci­ły.

Bilet do Manachai
Bilet do Mana­chai

Pociąg dru­gą kla­są wyglą­dał, tak jak nasz pol­ski pociąg.

Pociąg drugiej klasy w Tajlandii
Pociąg dru­giej kla­sy w Taj­lan­dii

Ruszy­li­śmy w dro­gę. Cały czas roz­glą­da­li­śmy się na lewo i pra­wo. Wypa­try­wa­li­śmy co cie­ka­we­go widać za okna­mi pędzą­ce­go pocią­gu.

Widoki z okna pociągu do Manachai
Wido­ki z okna pociągu do Mana­chai
Widoki z okna pociągu do Manachai
Wido­ki z okna pociągu do Mana­chai

Nie zawsze było pięk­nie, ale na pew­no było cie­ka­wie i róż­no­rod­nie. Po nie­speł­na godzi­nie doje­cha­li­śmy do ostat­niej sta­cji — Macha­chai. Poni­żej poda­je­my roz­kład jaz­dy dla wszyst­kich zain­te­re­so­wa­nych.

Mahachai
Maha­chai
Rozkład jazdy pociągu Manachai Wongwian Yai
Roz­kład jaz­dy pociągu Mana­chai Won­gwian Yai

Zaraz po wyj­ściu z pocią­gu musie­li­śmy czym prę­dzej udać się na prom. Szli­śmy dość szyb­ko spo­glą­da­jąc na lewo i pra­wo, co cie­ka­we­go tym razem przy­ku­je naszą uwa­gę na lokal­nej uli­cy. Ze wszyst­kich stron ota­cza­ły nas stra­ga­ny z jedze­niem i wszyst­kim tym co potrzeb­ne tutej­szym miesz­kań­com każ­de­go dnia. Maha­chai nie jest tury­stycz­ną miej­sco­wo­ścią, więc żad­nych pamią­tek raczej tam nie znaj­dzie­my.

Mahachai idziemy na prom
Maha­chai idzie­my na prom
Targ w Mahachai
Targ w Maha­chai

Bie­gli­śmy, bie­gli­śmy i w koń­cu uda­ło się. Zna­leź­li­śmy miej­sce skąd odpły­wa prom na dru­gą stro­nę rze­ki Than Chin wpły­wa­ją­cej bez­po­śred­nio do Zato­ki Taj­landz­kiej. Bilet w jed­ną stro­nę kosz­to­wał 3THB (30gr) — dzie­ci nie pła­ci­ły.

Prom w Mahachai
Prom w Maha­chai

Czas prze­pra­wy wyniósł zale­d­wie kil­ka minut. Po dru­giej stro­nie rze­ki szyb­ko opu­ści­li­śmy prom i poma­sze­ro­wa­li­śmy szyb­kim tem­pem na kolej­ny peron z któ­re­go mie­li­śmy bez­po­śred­nio poje­chać do Maeklong na nasz dłu­go ocze­ki­wa­ny targ. Oka­zał się jed­nak, że albo za wol­no szli­śmy, albo po pro­stu uło­że­nie pocią­gów nie do koń­ca jest ze sobą zgra­ne — spóź­ni­li­śmy się 15min. Nic nie mogli­śmy pora­dzić — trze­ba było cze­kać na następ­ny pociąg. Bilet do Maeklong kosz­to­wał 10THB (1zł) — dzie­ci nie pła­ci­ły. Poni­żej poda­je­my roz­kład jaz­dy dla zain­te­re­so­wa­nych.

Bilet do Maeklong z Ban Laem
Bilet do Maeklong z Ban Laem
Rozklad jazdy Maeklong Ban Laem
Roz­klad jaz­dy Maeklong Ban Laem
Rozklad jazdy Maeklong Ban Laem
Roz­klad jaz­dy Maeklong Ban Laem

Sama sta­cja kole­jo­wa w Ban Laem wyglą­da dość inte­re­su­ją­co. Wie­le rodzin, któ­re tam miesz­ka gotu­je dania dla podróż­nych dzię­ki cze­mu, nie pła­cąc dodat­ko­wo za lokal, mogą zaro­bić na życie. Sie­dząc przy posił­ku moż­na mieć wido­ki wprost na miesz­ka­nie wła­ści­cie­la 🙂 Cze­ka­jąc na następ­ny pociąg posta­no­wi­li­śmy zwie­dzić mia­sto. Po dro­dze zoba­czy­li­śmy pra­cę nad nową Świą­ty­nią Bud­dy, któ­ra pew­nie nie­ba­wem sta­nie się dumą tutej­szych miesz­kań­ców. Pra­cow­ni­cy sta­ran­nie wyko­ny­wa­li swo­ją pra­cę. Z dale­ka i z bli­ska efek­ty były impo­nu­ją­ce.

Ban Laem Budda
Ban Laem Bud­da

Spra­gnie­ni kosz­to­wa­li­śmy koko­sów oraz dzie­cia­ki dosta­ły moż­li­wość zasiąść za ste­ra­mi lokal­nych tuk-tuków, któ­re aku­rat tutaj wyglą­da­ją ciut ina­czej i są bar­dzo kolo­ro­we.

Tuk tuk w Ban Laem
Tuk tuk w Ban Laem

W dro­dze powrot­nej oka­za­ło się, że jed­na z dziew­czy­nek z mia­sta ma wła­śnie uro­dzi­ny. Obcho­dzi­ła je w rodzin­nym gro­nie tuż przy uli­cy. Kie­dy zoba­czy­ła nasze dzie­cia­ki obda­ro­wa­ła je cukier­ka­mi. My nie pozo­sta­li­śmy dłuż­ni, poda­ro­wa­li­śmy jej to co mie­li­śmy — gadże­ty z Gmi­ny Trzeb­ni­cy. Wszy­scy byli bar­dzo zado­wo­le­ni.

Oliwka z Solenizantką
Oliw­ka z Sole­ni­zant­ką

Wró­ci­li­śmy na peron. Pocze­ka­li­śmy jesz­cze kil­ka­na­ście minut i pociąg przy­je­chał. Byli­śmy ura­do­wa­ni. Teraz pozo­sta­ło tyl­ko z nie­cier­pli­wo­ścią pocze­kać na targ, któ­ry już nie­ba­wem miał uka­zać się naszym oczom. Kie­dy dojeż­dża­li­śmy do sta­cji Maeklong, cały czas było sły­chać jak pociąg infor­mu­je o swo­im przy­jeź­dzie. Wyj­rze­li­śmy przez okno i już mogli­śmy zoba­czyć wie­le osób sto­ją­cych zale­d­wie kil­ka­na­ście cen­ty­me­trów od pocią­gu.

Pociąg na targu na torach
Pociąg na tar­gu na torach

Dużo lep­szym wido­kiem jest jed­nak zoba­cze­nie, jak wyglą­da cały pro­ce­der skła­da­nia tar­gu tuż przed nad­jeż­dża­ją­cym pocią­giem.  Infor­ma­cje o nad­jeż­dża­ją­cym pocią­gu moż­na usły­szeć z gło­śni­ków w dwóch języ­kach — taj­skim oraz angiel­skim. Następ­nie po kil­ku minu­tach sły­chać już pociąg. Ludzie zaczy­na­ją szu­kać miej­sca gdzie mogą się ukryć. Na pły­tach wokół torów nama­lo­wa­ne są czer­wo­ne linie ozna­cza­ją­ce bez­piecz­ną odle­głość od pocią­gu.  Wszyst­ko jed­nak idzie dość spraw­nie i po kil­ku minu­tach życie na tar­gu wra­ca do nor­mal­no­ści.

Poni­żej fil­mik z momen­tu wjaz­du pocią­gu na targ.

Wra­ca­jąc po trzech dniach z miej­sco­wo­ści Maaeklong, sta­li­śmy z Kac­prem z przo­du pocią­gu. Maszy­ni­sta otwo­rzył nam drzwi i wpro­wa­dził do miej­sca, gdzie z same­go czo­ła pocią­gu mogli­śmy patrzeć na cały targ. Co wię­cej chwi­lę po rusze­niu pociąg zatrzy­mał się, a lokal­ny sprze­daw­ca z tar­gu dał maszy­ni­ście dwa lody. Jeden z nich poda­ro­wał Kac­pro­wi — był on bar­dzo zado­wo­lo­ny.

Kacper dostaje loda od maszynisty
Kac­per dosta­je loda od maszy­ni­sty
My w pociągu do Maeekong
My w pociągu do Maeekong

 

Translate »
Zapisz się do naszego newslettera
Chcesz być na bieżąco? Wpisz poniżej swój email i dostawaj jako pierwszy informacje o naszych wpisach!
Szanujemy Twoją prywatność